Czerwiec 3, 2020

Marquez drugi po spektakularnej walce z Rossim

Broniący tytułu motocyklowego mistrza świata, Marc Marquez zakończył ósmy wyścig sezonu MotoGP na drugiej pozycji. Powrócił na podium w holenderskim Assen po widowiskowej i zaciętej walce z Valentino Rossim. Na ósmym miejscu zmagania ukończył jego zespołowy kolega z ekipy Repsol Honda, Dani Pedrosa.

Marquez, który w Assen triumfował rok temu, wygrywając wówczas dziesięć wyścigów z rzędu, po starcie z trzeciej pozycji natychmiast awansował na drugie miejsce i przez cały dystans toczył z Rossim niesamowicie zacięty pojedynek o zwycięstwo. Obrońca mistrzowskiego tytułu dokładnie zaplanował atak w ostatniej szykanie. Zawodnicy zetknęli się jednak ze sobą, a Rossi wyjechał poza tor i przejeżdżając przez żwir minął linię mety tuż przed Marquezem. Po wszystkim obaj zostali wezwani do Dyrekcji Wyścigu. Po analizie nagrań i wysłuchaniu motocyklistów uznano całą sytuację za tzw. „incydent wyścigowy”. „Jestem bardzo zadowolony z powrotu na podium i dobrego wyścigu, podczas którego walczyłem o zwycięstwo do samej mety – przyznał Marc. – Czuję się moralnym zwycięzcą, ale w ostatniej szykanie jechaliśmy na limicie. Przez cały weekend pracowaliśmy bardzo ciężko. Chcę podziękować zespołowi. Kiedy pracujesz z najlepszą ekipą na świecie, jesteś w stanie odbudować swoją pewność siebie. Walczyliśmy tutaj o zwycięstwo, choć nie jest to dla nas najlepszy tor. To pokazuje, jak bardzo pomaga mi mój zespół. Dokładnie zaplanowałem atak w ostatniej szykanie i wiedziałem gdzie zahamować, aby wyprzedzić Vale. Tak zrobiłem, ale nie skończyło się to tak, jak chciałem… W kolejnych wyścigach chcemy zrobić następny krok.” Trudny weekend ma za sobą zespołowy kolega obrońcy tytułu, Dani Pedrosa. Hiszpan był najszybszym zawodnikiem na torze po czwartkowych treningach wolnych, a w piątek zakwalifikował się do startu na czwartej pozycji. W sobotę rano, podczas rozgrzewki, Pedrosa przewrócił się jednak i trafił do centrum medycznego z rozciętym palcem lewej dłoni. Do wyścigu 29-latek musiał startować na zapasowej maszynie, finiszując na ósmej pozycji. „To nie był dobry dzień – przyznał Dani. – Zaczęło się od porannej wywrotki. Nie wiem co się stało, bo opony były już rozgrzane, a ja jechałem na wprost hamując i zaliczyłem uślizg przedniego koła bez żadnego ostrzeżenia. Rozciąłem palec, ale byłem w stanie wystartować w wyścigu. Musiałem skorzystać z drugiej maszyny, z która miałem małe problemy, najpierw ze sprzęgłem na starcie, przez co straciłem kilka pozycji, a później z hamulcem. Mimo wszystko odrobiłem kilka pozycji, ale w ostatniej szykanie Crutchlow wypchnął mnie szeroko i znów straciłem kilka miejsc.” Wyścig Moto2, w którym wszyscy zawodnicy ścigają się na motocyklach zaopatrzonych w identyczne silniki z drogowego modelu Honda CBR600RR, wygrał lider tabeli, Francuz Johann Zarco. W Moto3 z pole position po raz drugi z rzędu startował jeżdżący Hondą Enea Bastianini, zaś na najniższym stopniu podium stanął lider klasyfikacji generalnej, Brytyjczyk Danny Kent. Tuż przed nim finiszował kolejny zawodnik Hondy, Francuz Fabio Quartararo. Dziewiąta runda MotoGP, Grand Prix Niemiec, za dwa tygodnie na torze Sachsenring. Więcej informacji i zdjęć na stronie: http://motogp.hondaracingcorporation.com/