Maj 28, 2020

To klient decyduje o tym, który rodzaj napędu spełnia jego wymagania – mówi Ralf Brandstatter, CEO marki Volkswagen

Volkswagen na przestrzeni ostatnich dni zaprezentował m.in. wysokowydajne modele hybrydowe typu plug-in, jak Golf GTE czy Touareg R. Z dyrektorem operacyjnym marki, Ralfem Brandstätterem, rozmawiamy o przyszłości układów napędowych i mobilności przyjaznej dla klimatu.

Volkswagen równolegle będzie oferować samochody elektryczne, auta hybrydowe, modele typu plug-in oraz pojazdy z silnikami spalinowymi Pierwsze egzemplarze modelu ID.3 zostaną dostarczone klientom już latem     Kilka miesięcy temu podczas wystawy samochodowej we Frankfurcie (IAA) Volkswagen prezentował przede wszystkim elektrycznego ID.3 – teraz przedstawiacie nowe modele z różnymi układami napędowymi. Dlaczego?   Nasz cel jest jasny – Volkswagen szybko zmierza do epoki bezemisyjnych pojazdów. Jednak zmiana nie dokona się z dnia na dzień. Przed nami jeszcze długi okres pośredni, w którym będziemy oferować równolegle samochody elektryczne, auta z hybrydowymi zespołami napędowymi oraz takie z silnikami spalinowymi. Dzięki stosowaniu najnowszych rozwiązań technicznych sprawiamy, że każdy rodzaj napędu w każdej klasie samochodów jest niezwykle wydajny. Wybiera klient. To on decyduje, jaki rodzaj układu napędowego najlepiej spełnia jego wymagania. Nie zmienia to naszych założeń – przyszłością motoryzacji są samochody elektryczne. W tym roku przedstawimy łącznie osiem zelektryfikowanych i w pełni elektrycznych modeli.   Co dalej z samochodami z rodziny ID.?   W lecie do klientów trafią pierwsze egzemplarze ID.3. W drugiej połowie roku przedstawimy pierwszego elektrycznego SUV-a Volkswagena, model ID.4. Tak jak ID.3, został on skonstruowany na platformie MEB przeznaczonej do budowy samochodów elektrycznych.   Jakie są zalety tego modelu?   ID.4 wyróżnia się nowoczesną, sportową stylistyką. Ma znakomite właściwości aerodynamiczne, a jednocześnie jest bardzo wygodny. ID.4 może przejechać do 500 km po jednokrotnym naładowaniu akumulatora. Oczywiście, ma też klasyczne zalety SUV-a: siedzi się w nim wysoko, wszystko doskonale widać zza jego kierownicy. Będziemy oferować ten model na całym świecie i produkować go także w naszych zagranicznych fabrykach – w USA, Chinach i w Europie. I tak jak w wypadku ID.3 będziemy to robić w sposób neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla.   A konwencjonalne układy napędowe?   Najefektywniejsze silniki oferujemy naszym klientom w wersjach hybrydowych, np. jako tzw. mild-hybrid w nowym Golfie. Albo jako hybrydy plug-in, bo coraz więcej ludzi chce na krótkich dystansach jeździć samochodami elektrycznymi, ale też móc wyruszyć w daleką trasę, gdy zajdzie taka potrzeba. Dlatego oferujemy teraz Golfa także w wersji eHybrid. Dla klientów ceniących usportowiony charakter samochodu, mamy wersję GTE. Nawet nasze największe auta wyposażamy w napęd hybrydowy typu plug-in – przykładem jest nowy Touareg R.   Jak taka strategia wpływa na ochronę klimatu?   Jako pierwszy producent samochodów zobowiązaliśmy się do realizacji celów klimatycznych zawartych w Porozumieniu Paryskim – do 2050 roku Volkswagen będzie przedsiębiorstwem neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla. Stanie się tak dzięki samochodom przyjaznym środowisku, dostawcom produkującym komponenty według zasad zrównoważonego rozwoju, dzięki nowym pomysłom z dziedziny mobilności oraz dzięki energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Najpóźniej w ciągu pięciu lat zamierzamy o jedną trzecią zmniejszyć ilość dwutlenku węgla emitowanego przez nasze samochody.